Europa XXI

 

wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« kwi    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  


Teza dość karkołomna - ale wydaje mi się że logiczna - i wydaje mi sie że wg tej tezy zagłosuję w niedzielę. Na jednym z forów przeczytałem takie zdanie Razem z lewicą poślemy PIS na oślą ławkę - za całokształt :-) )) Zeby było jasne - PiSiaki mają strasznie przerąbane nie tylko na lewicy - tej klasycznej czyli SLD ale najbardziej chyba w kręgach związanych z “demokratami.prl” zwanymi potocznie “zombi.prl”. Problem że demokraci mają noty na granicy błędu statystycznego i nie moga osiagnać nic - a ich ostatnie wystepy w I lidze wygladaly jak podobnie do potencjalnych wystepow Pobiedy Witaminka czy czegos w tym stylu w pucharze UEFA (witaminka to jakis zespol z poludnia Europy - gdzie gra pojecia nie mam. Nie wiem tez czy gral w pucharze UEFA ale jest na pewno beznadziejny)

Nawiazujac do tego pogladu - wydaje mi sie ze lepiej dla PO bylaby…utrata Warszawy. Dlaczego? No cóż. Od razu zastrzegam - jest to pogląd uwzględniający masę warunkowych. Największym czynnikiem przeciwko jest fakt iż z PiS nie mozna negocjowac z pozycji “rownego” bo inaczej zaraz PiS zacznie kiwac i starac sie oszukać partnera.

 

Jesli jednak wygra HGW moze dojsc do sytuacji kiedy zawarta zostanie koalicja z SLD. Jesliby zakonczylo sie to opuszczeniem PO przez Rokite PO sie podzieli - bo z Rokita odejdzie wielu czlonkow. Podzial PO sprawi ze PO na dlugi dystans moze zakonczyc swoj byt jako najwazniejsza sila opozycji. Sila PO jest dluga lawa - i zwolennicy lewej
strony i prawej. Obecnie jednak prawe skrzydlo jest slabsze - jego dalsze oslabienie to katastrofa. Zaleta PO - co doprowadza do szalu “lewakow demokratycznych” vide zombi.prl i redaktora Pacewicza jest “opozycja
nieefektywna” - bo PO jest w opozycji do rzadu ale nie w opozycji do PiS - co marzy sie Pacewiczowi i grupie związanej z dawną UW

W obecnym ksztalcie PO nie ma szansy zostac partia anty-PiS. Ale zgarnia przez bycie głowna sila opozycji punkty wsrod elektoratu centrowego - punkty dla “Pacewiczow” bezuzyteczne - bo PO punktuje jako opozycja jednoczesnie w zaden sposob nie realizujac postulatow Pacewiczow i “drogich Bronislawow” jak nazywa się dosc czesto osoby kojarzone z dawna UW - ta UW ktora widzi swoja przyszlosc razem z tow. Bermanem. W takim rozrachunku lewactwo demokratyczne marzy o dokonaniu rozlamu na PO. Zlamana PO przestalaby istniec jako realna sila opozycyjna - do gry moglby
wrocic Alus I Gnusny herbu Golen i dokonac “historycznego zjednoczenia” “drogich Bronislawow” i towarzyszy Bermanow. i razem stworzyc front do walki ze znienawidzonym nacjonalizmem i PiS-em. W tym momencie najwazniejsze jest zagadnienie nerwow - na ile PO chce oszukac SLD w Warszawie - i na ile deklaracja Borowskiego jest oparta na wierze w uczciwe zamiary Tuska. A takze zalezy od tego czego chce naprawde Tusk. PO - czy tego chcemy czy nie - musi pozostac tam gdzie jest. Nawet jesli wydaje sie przez to niejaka. PO jest opozycja - ale nie jest “zoologicznie antykaczynskie” - a o tym wielu marzy - dlatego - jesli PO przechyli sie na ktoras strone - a szczegolnie na lewa - straci prawe skrzydlo i tym bardziej pojdzie na dno. A to spowoduje gwaltowny wzrost lewicy - czyli realizacje marzen red Pacewicza et consortes.

 

Z bólem bo z bólem - ale czy nie warto zagłosować w niedzielę na “slicznego Kazia”?


0 Responses to “PO nierządem stoi? Czyli czy zwycięstwo Marcinkiewicza jest dobre dla PO?”

  1. No Comments

Napisz komentarz